Kawał czasu kazał na siebie czekać ten tekst. Najpierw musiałem ochłonąć po powrocie, później nie bardzo wiedziałem jak się za niego zabrać a czas leciał. Ale udało się, wpis gotowy, zapraszam więc na biegową wycieczkę po Wielkim Jabłku (mniam)!
Kawał czasu kazał na siebie czekać ten tekst. Najpierw musiałem ochłonąć po powrocie, później nie bardzo wiedziałem jak się za niego zabrać a czas leciał. Ale udało się, wpis gotowy, zapraszam więc na biegową wycieczkę po Wielkim Jabłku (mniam)!
Minęło już trochę czasu od mojego powrotu ze Stanów Zjednoczonych. To był bardzo udany wyjazd, zarówno turystycznie jak i biegowo. Czas więc to podsumować a przy okazji podzielić się nabytym know-how. Poniżej, przedstawiam I część relacji, zebrałem też garść informacji, które mogą być przydatne w czasie planowania przez Ciebie biegowego urlopu marzeń.
Tradycyjnie 11 listopada kończę sezon, juhhu!!! Przede mną planowo 2-3 tygodnie odpoczynku od biegania. Muszę dać nogom odpocząć i zresetować głowę.